Ceny paliw i program CPN. Jak działają ceny maksymalne i jak tankować taniej

Paliwo to w tym roku temat numer jeden przy kasach na stacjach. Według GUS we wrześniu ceny paliw były o ponad 36 procent wyższe niż rok wcześniej, a diesel momentami przekraczał 8 złotych za litr. Rząd odpowiedział programem osłonowym „Ceny Paliwa Niżej”, w skrócie CPN. Wiele osób słyszało o nim, ale nie do końca wie, jak działa.
Dlaczego paliwo tak podrożało
Ministerstwo Energii wskazuje na niestabilność na światowym rynku ropy. Napięcia na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza wokół cieśniny Ormuz, przez którą płynie duża część światowego eksportu ropy, zwiększają ryzyko w transporcie i niepewność co do dostaw. Polska nie kupuje stamtąd większości ropy, ale ceny kształtują się na rynku światowym, więc odczuwamy to na stacjach.
Jak działa program CPN
Program ma dwa elementy. Pierwszy to niższe podatki: VAT na paliwa obniżono z 23 do 8 procent, zmniejszono też akcyzę. Drugi to ceny maksymalne. Ministerstwo Energii ogłasza je na kolejne dni dla benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego. Stacje nie mogą sprzedawać drożej, ale mogą taniej.
Przykładowo od wtorku 20 października cena maksymalna wynosiła 6,79 zł za litr benzyny 95, 7,56 zł za benzynę 98 i 7,97 zł za olej napędowy. W weekendy i święta obowiązuje cena ogłoszona w ostatnim dniu roboczym przed przerwą.
Program ma działać do 31 grudnia 2026 roku. Część kosztów rząd chce pokryć nowym podatkiem od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Cena maksymalna to nie cena, którą musisz zapłacić
To ważne, bo wiele osób traktuje limit jak cenę urzędową. Tymczasem stacje przy autostradach i w centrach miast często sprzedają po cenie maksymalnej, a te przy marketach czy na obrzeżach potrafią być wyraźnie tańsze. Różnice na tej samej trasie sięgają kilkudziesięciu groszy na litrze. Przy baku 50 litrów to już kilkanaście złotych przy każdym tankowaniu.
Aktualne ceny na pobliskich stacjach można sprawdzić w aplikacjach i serwisach, w których kierowcy zgłaszają ceny z pylonów. Przed dłuższą trasą warto zaplanować tankowanie poza autostradą.
Karty i aplikacje stacji
Duże sieci stacji mają programy lojalnościowe z rabatem na litrze albo punktami. Sprawdzają się szczególnie, jeśli tankujesz zwykle w tym samym miejscu. Część banków oferuje też zwrot części wydatków na paliwo przy płatności kartą. Przy obecnych cenach nawet kilkanaście groszy na litrze robi różnicę w skali roku.
Jak zużywać mniej paliwa
Najtańsze paliwo to to, którego nie spalisz. Kilka nawyków, które realnie zmniejszają zużycie:
- płynna jazda, bez gwałtownego przyspieszania i hamowania, z wykorzystaniem hamowania silnikiem,
- niższa prędkość na autostradzie, bo opór powietrza rośnie bardzo szybko przy wyższych prędkościach,
- sprawdzanie ciśnienia w oponach co miesiąc, bo zbyt niskie zwiększa opory toczenia,
- zdjęcie pustego bagażnika dachowego i niewożenie zbędnych rzeczy,
- rozsądne korzystanie z klimatyzacji i ogrzewania szyb.
Jesienią i zimą dochodzi jeszcze jedna rzecz. Rozgrzewanie silnika na postoju nie ma sensu, a w terenie zabudowanym grozi mandatem. Silnik najszybciej nagrzewa się podczas spokojnej jazdy.
Czy opłaca się przesiąść na coś innego?
Wysokie ceny skłaniają część kierowców do przemyślenia codziennych dojazdów. W mieście komunikacja publiczna, rower albo wspólne dojazdy z kolegami z pracy mogą przynieść oszczędności liczone w setkach złotych miesięcznie. Przy wymianie samochodu warto też policzyć całkowity koszt użytkowania auta hybrydowego, z LPG albo elektrycznego. Nie zawsze wychodzi korzystnie, ale przy dużych przebiegach różnica bywa spora.
Program CPN łagodzi skutki podwyżek, ale się kończy. Co będzie po 31 grudnia, zależy od sytuacji na rynku ropy i decyzji rządu. Dlatego oszczędne nawyki za kierownicą to inwestycja, która opłaci się niezależnie od tego, jak zmienią się ceny.
Ten artykuł jest też próbką mojego stylu. Jeśli potrzebujesz podobnych tekstów dla swojej firmy, sprawdź cennik copywritingu.
Na blogu znajdziesz też artykuł Egipt na własną rękę. Jak zorganizować wyjazd bez biura podróży.