Zmiana czasu 25 października 2026. Jak przestawić organizm bez tygodnia ziewania

W nocy z soboty na niedzielę, 24 na 25 października, o godzinie 3:00 cofamy wskazówki na 2:00. Śpimy godzinę dłużej, co brzmi jak prezent. W praktyce wiele osób przez kolejne dni budzi się przed budzikiem, a o 17:00 ma wrażenie, że jest już noc.

Ta zmiana jest łagodniejsza niż wiosenna, bo organizmowi łatwiej przesunąć się na późniejszą porę niż na wcześniejszą. Mimo to dzieci, psy i osoby z ustalonym rytmem dnia potrafią odczuć ją przez tydzień. Da się to skrócić.

Dlaczego jedna godzina tak namiesza

Nasz wewnętrzny zegar ustawia się głównie według światła. Rano jasność hamuje wydzielanie melatoniny i daje sygnał do startu, wieczorem ciemność działa odwrotnie. Po zmianie czasu słońce wschodzi „wcześniej” według zegarka, więc ciało chce wstawać szybciej, niż pozwala na to grafik. Do tego dochodzą posiłki, które jemy o tej samej godzinie na zegarze, a nie według głodu.

Najczęstsze objawy to wczesne pobudki, senność po południu i gorszy nastrój pod koniec dnia. U większości ludzi mijają w ciągu kilku dni.

Plan na weekend przejścia

Najprostszy sposób to rozłożyć zmianę na kilka dni zamiast przyjąć ją jednym ruchem. W czwartek i piątek połóż się 15–20 minut później niż zwykle. W sobotę jeszcze trochę później. W niedzielę po przestawieniu zegarka różnica będzie już mniej odczuwalna.

Z dziećmi robi się to tak samo, tylko przesuwa się również kolację i kąpiel. Z psem podobnie: spacer o kilka minut później każdego dnia. Pies nie wie, że nastał czas zimowy, i o 6:00 będzie stał przy drzwiach jak zawsze.

Kilka rzeczy, które pomagają najbardziej:

  • wyjdź na zewnątrz w ciągu godziny po przebudzeniu, nawet na 15 minut, choćby było pochmurno,
  • wieczorem przygaś światło w mieszkaniu i odłóż telefon na pół godziny przed snem,
  • ostatnią kawę wypij przed 14:00,
  • w niedzielę nie odsypiaj do południa, bo rozregulujesz się jeszcze bardziej.

Co z tym ciemnym popołudniem

Po zmianie czasu w Warszawie na początku listopada słońce zachodzi około 16:20, a w grudniu jeszcze wcześniej. Jeśli pracujesz w biurze do 17:00, przez kilka miesięcy możesz w ogóle nie widzieć dziennego światła w dni robocze. To dobry moment, żeby przenieść spacer na przerwę obiadową. Dziesięć minut przy oknie to nie to samo co dziesięć minut na dworze, bo nawet pochmurne niebo daje kilka razy więcej światła niż lampa w biurze.

U części osób jesienią pojawia się spadek energii i nastroju, który wraca co roku o tej samej porze. Jeśli trwa dłużej niż dwa tygodnie i utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto porozmawiać z lekarzem. Sezonowe zaburzenia nastroju są dobrze opisane i da się je leczyć.

Czy to ostatnia zmiana czasu?

Nie. Obecne polskie rozporządzenie określało daty tylko na lata 2022–2026, stąd w sieci pojawiły się nagłówki o „końcu zmiany czasu”. W połowie października rząd opublikował jednak projekt nowego rozporządzenia na lata 2027–2031. Według niego w 2027 roku przestawimy zegarki 28 marca i 31 października.

Parlament Europejski poparł zniesienie zmiany czasu jeszcze w 2019 roku. Sprawa utknęła, bo państwa Unii nie mogą się dogadać, czy zostać przy czasie letnim, czy zimowym. Dopóki tego nie ustalą, będziemy przestawiać zegarki dwa razy w roku.

Jedna praktyczna rzecz na koniec: telefon i komputer przestawią się same, ale piekarnik, zegarek w samochodzie i stary radiobudzik już nie. W niedzielę rano warto zrobić rundkę po mieszkaniu, zanim spóźnisz się gdzieś przez mikrofalówkę.